Show_thumb_hd-prev

Salon odrzuconych siedemdziesięciolecia - ANIMATOR 2017

reż. Zestaw animacji | 87 min.

SALON ODRZUCONYCH SIEDEMDZIESIĘCIOLECIA

Z okazji kolejnych okrągłych rocznic polskiej animacji przyjęło się mówić przede wszystkim o jej wielkich i zasłużonych międzynarodowych sukcesach. Zbyt często jednak zapominamy, że polscy twórcy przez dużą cześć tego czasu borykali się z wieloma problemami, nie tylko natury czysto produkcyjnej (na przykład brakiem nowoczesnego sprzętu). Przede wszystkim musieli liczyć się z cenzurą, która nie oszczędzała nawet uznanych twórców. Witold Giersz również nie ustrzegł się interwencji. Jego „Gwiazda” (1984) była rozpowszechniana w niezwykle wąskim zakresie. Kłopoty animatorów nie skończyły się wcale z upadkiem Polski Ludowej, chociaż tym razem o kręgosłup moralny Polaków zaczęły dbać inne czynniki: politycy i redaktorzy telewizyjni. Przekonał się o tym zwłaszcza Andrzej Czeczot, którego dwie serie filmów „Przychodzi baba do doktora” (1991-93) i „Bajki dla dorosłych” (1996) zostały dość szybko zamiecione pod dywan i próżno ich szukać w oficjalnych filmografiach reżysera z Internetową Bazą Filmu Polskiego na czele.

Marcin Giżycki i Jerzy Armata



PROGRAM POKAZU:


PAN PIÓRKO ŚNI, Wasilewski, 1949, 10’

Pozornie niewinna opowiastka o urzędniku, któremu śni się, że fruwa w łóżku nad miastem. Władzom nie podobała się uproszczona, „formalistyczna” plastyka dzieła. Film został odesłany na półki, a Zenon Wasilewski wyciągnął z tego naukę, że lepiej pozostać przy polskim folklorze niż marzeniach.


TRAKTOR A-1, Nehrebecki, 1950, 10’
Socrealistyczna agitka propagująca proces traktoryzacji w rozwoju socjalistycznej wsi. Film był tak nachalny w warstwie propagandowej, że nawet ówczesne władze kinematografii nie zdecydowały się go skierować do rozpowszechniania.


WIKLINOWY KOSZ, Kijowicz, 1967, 8’
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka – tym ludowym porzekadłem najlepiej można scharakteryzować przesłanie filmu, w którym wąsaty dziadek uczy lalki chodzić… Dość oczywista metafora stalinizmu spowodowała, że władze uznały film za niegodny reprezentowania kraju na zagranicznych festiwalach.


PTAK, Czekała, 1968, 9’
Poetycka przypowieść o wolności, o człowieku i ptaku – codziennej ciężkiej pracy tego pierwszego oraz umiłowaniu wolności tego drugiego. Film nierozpowszechniany, bo jak stwierdził jeden z decydentów, filmy szkolne służą szkoleniu studentów, a nie bawieniu publiczności.


DESANT, Szczechura, 1968, 5’
Zabawna opowieść o dwóch spadających żołnierzach, którzy wyskoczyli z samolotu, zapominając o spadochronach. Film oparty na monologu kabaretowym Andrzeja Warchała z krakowskiej Piwnicy pod Baranami. Zatrzymany przez cenzurę, doczekał niewielkiej premiery 19 lat później.


W SZPONACH SEKSU, Antoniszczak, 1969, 9’
Aktorsko-animowana opowieść o kobiecie, która daje do gazety ogłoszenie matrymonialne. Film rozpowszechniany w dwóch kopiach, a właściwie w jednej, bo drugą – jak twierdził autor filmu – za podszeptem miejscowego proboszcza spalił operator kina Szczebel w Lubniu.


LEKCJA FRUWANIA, Krauze, 1973, 7’
Refleksja nad tym, co się dzieje z ptakiem, kiedy zbyt długo siedzi w klatce. Ta przejrzysta metafora okazała się zbyt oczywista dla cenzorów, którzy odesłali film na półki..


Z ŻYCIA OWADÓW CZYLI LOT TRZMIELA, Oraczewska, 1979, 9’
Komunistyczna Polska była może tylko trochę mniej purytańska niż Polska katolicka. Na tym tle kreskówka Zofii Oraczewskiej była fenomenem. Cenzura jej nie zatrzymała, ale film wywołał skandal na festiwalu filmów przyrodniczych w Łodzi.


DROGA Z PRZEJAZDEM STRZEŻONYM, Warchał, 1980, 9’
Oczekujący na podniesienie szlabanu kierowca oddaje się wspomnieniom: zakończenie wojny, Październik ’56, Grudzień ’70, czas propagandy sukcesu…


ABY DO GWIZDKA, Komorowski, 1981, 6’
Ten krótki filmik o kibolach jest dziś bardziej aktualny, niż kiedyś. Niemniej stał się jedną z kilku animowanych ofiar stanu wojennego. Do rozpowszechniania trafił dopiero pięć lat póżniej.


OBRABIARKA, Kalina, 1981, 2’
Kolejna ofiara stanu wojennego. Dziś trudno dociec, co chodziło cenzorom po głowie, chyba nie spodobało im się przedstawienie reprezentanta wiodącej siły narodu jako robota zredukowanego do kilku zaprogramowanych czynności.


PRZYCHODZI BABA DO DOKTORA - GINEKOLOG, Czeczot 1993, 3’
Szczególnie prowokujący (niektórych) swoim nieokiełznanym czarnym humorem epizod serii filmików znanego karykaturzysty. Ostrzem satyry skierowany przede wszystkim w polityków i polską hipokryzję.

W repertuarze

Buy_ticket
Przycisk_muza